Uczniowie klasy cukierniczej zdradzają przepis na wielkanocne baranki

Nie dalej jak parę dni temu korytarz naszego Ośrodka wypełnił piękny zapach pieczonego ciasta. Moje kroki od razu skierowałem do pracowni cukierniczej. Po nieśmiałym otworzeniu drzwi moim oczom ukazał się widok młodzieży w ferworze pracy. Część uczniów pracowało przy miesiarce, część przygotowywało składniki do ciasta, jeszcze inni obsługiwali piec konwekcyjny. Po chwili okazało się, że cukiernicy z zasadniczej szkoły zawodowej przygotowują wielkanocne baranki, zajączki i ciastka. Widząc efekty pracy uczniów pracujących pod kierunkiem pani Katarzyny Kowalczyk, Anny Szczepaniak oraz Anny Stefańskiej, pomyślałem, że warto byłoby poznać recepturę według, której przygotowywane są tak efektowne i wyśmienicie smakujące wypieki. Przepis na wielkanocnego baranka, przedstawił Adrian (uczeń klasy 1b), który zapewnił wszystkich, że potrafi wyrecytować go z pamięci. Należy wspomnieć, iż tego dnia w zajęciach praktycznych z cukiernictwa, brali udział także nasi goście – uczniowie wraz z opiekunem panią Dorotą Stradomską – Wrońską z Gimnazjum nr 17 w Kielcach.
Poniżej przedstawiamy przepis na wielkanocnego baranka wykonanego z ciasta biszkoptowego oraz zdjęcia przedstawiające niemal każdy etap jego wykonania. Myślimy, że jest to doskonała propozycja dla osób, które nie mają jeszcze pomysłu na przystrojenie świątecznego stołu dekoracją, która nie tylko świetnie wygląda, ale również smakuje.

Baranki wielkanocne (przepis na 3 sztuki do foremki)
Składniki:
– 5 jaj (lub 6 jaj małych),
– 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej,
– 1 szklanka mąki tortowej + 2 łyżki,
– 0,5 szklanki oleju,
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
– 0,5 szklanki cukru.
Sposób wykonania:
Wbić całe jaja do miski i zacząć je napowietrzać. Następnie dodać cukier i dalej całość napowietrzać. W kolejnym kroku powoli dodajemy olej i całość miksujemy. Na końcu dodajemy mąkę wcześniej wymieszaną i przesianą z proszkiem do pieczenia. Całą masę dokładnie, ale delikatnie mieszamy i wlewamy do foremek. Pieczemy około 30 minut w temperaturze 180ºC.

Opracowanie:
Tobiasz Sut
Zdjęcia:
Agnieszka Jaszczyk

P.S.
Młodzi adepci cukiernictwa wyjaśnili mi, że „napowietrzanie” polega na wprowadzaniu pęcherzyków powietrza do masy, poprzez jej odpowiednio szybkie mieszanie za pomocą miesiarki lub (w warunkach domowych) miksera :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii 2016/2017 i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.